W tym roku bez niespodzianek. Prestiżowy tytuł Samochód Roku otrzymał Polo z grupy Volkswagen. Dlaczego on? W uzasadnieniu podano, że zdecydował rozmiar. Jest to auto typowo miejskie, stosunkowo małych rozmiarów. Cechuje go też oszczędność (producent deklaruje, iż auto pali najmniej w swojej klasie), a także bezpieczeństwo. Wszystkie testy potwierdziły, iż jest to auto wyjątkowo sprawdzone, godne zaufania, po prostu bezpieczne.
Ale marki Volkswagen Polon nie trzeba nikomu przedstawiać. W Europie jeździ ponad dziesięć milionów sztuk tych aut. Od 1975 roku, kiedy z linii produkcyjnej zjechało pierwsze Polo, zmieniło się wszystko, poza nazwą. W latach dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku Polo zdobyło drugie miejsce w tym samym konkursie. Dla koncernu Volkswagena to drugi tytuł zwycięski, kiedyś zdobył go też Golf.
Samochód Roku to konkurs rozgrywany od lat sześćdziesiątych. O wygranej Polo zdecydowali niezależni dziennikarze motoryzacyjni. W tym roku było ich pięćdziesięciu dziewięciu. Ale oczywiście samochód roku może wybrać każdy portal internetowy, każdy magazyn. W 2010 roku przykładowo dziennikarki motoryzacyjne wybrały najlepszy kobiecy samochód roku, w kategorii auto ekonomiczne wygrał VOLVO XC60. Swój własny ranking przeprowadza co roku popularny magazyn dla panów „Playboy”. Edycję 2010 wygrał Porsche Panamera Turbo. Złośliwi powiadają, iż wybór nie jest przypadkowy: Porche to marka dla starzejących się panów, przechodzących wszelkiego rodzaju kryzysy w wieku średnim – za takich ci złośliwcy uważają czytelników magazynu. Wcześniej nie było ich stać na takie auto, teraz już tylko w ten sposób mogą zwrócić na siebie uwagę kobiet.
Z ciekawostek: wybierany jest też najlepszy samochód używany 2010. Zwyciężył mały, oszczędny . Idealny do codziennego miejskiego użytkowania i na niedalekie eskapady, często jednodniowe, za miasto. Wszystkie powyższe rankingi częściowo są chwytami marketingowymi, ale po części mogą też nam pomóc w wyborze odpowiedniego samochodu. Zwłaszcza godne uwagi są rankingi, w których wypowiadają się niezależni dziennikarze z wielu krajów.